OGÓLNE

Czy proponowane zmiany w postępowaniu dyscyplinarnym PZJ są zgodne z ustawą?

Na stronie internetowej Polskiego Związku Jeździeckiego ukazał się dokument przygotowany przez Komisję Statutową, prezentujący proponowane zmiany w zakresie obowiązującego statutu organizacji.

Szczególnie interesujące mnie jako Arbitra Sądu Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim są propozycje dotyczące zmian w zakresie postępowania dyscyplinarnego, wszak Sąd Arbitrażowy rozpatruje odwołania od wszelkich decyzji dyscyplinarnych związku. O tym, że obecne regulacje dyscyplinarne są niedostosowane do ustawy od wielu lat, była mowa wielokrotnie, co znajduje odzwierciedlenie w orzeczeniach tego sądu. Oczekiwanym zatem byłoby przynajmniej dostosowanie obecnych zapisów do prawa powszechnie obowiązującego.

Pozytywnie należy ocenić „odchudzenie” w statucie kwestii kompetencji organów i samego postępowania, ponieważ to zgodnie z ustawą powinno być ujęte w regulaminie dyscyplinarnym, a nie w statucie. Niestety jednak zakładane propozycje nie spełniają podstawowych założeń ustawy, a często są wręcz z nimi sprzeczne. Największą wątpliwość z całą pewnością budzi treść §47 ust. 5 proponowanego statutu, zgodnie z którym (podobnie zresztą jak obecnie) rzecznik dyscyplinarny jest jednocześnie organem prowadzącym postępowanie wyjaśniające, jak również organem orzekającym w I instancji. Takie rozwiązanie jest całkowicie sprzeczne z wyrażoną w art. 45b ust. 2 pkt. 2 ustawy o sporcie zasadą dwuinstancyjności. Nie może bowiem ta sama osoba sprawować funkcji oskarżyciela (prowadzenie postępowania przygotowawczego ma za zadanie rozstrzygnięcie, czy należy komuś postawić zarzut popełnienia czynu dyscyplinarnego) i jednocześnie orzekać w I instancji. Co ma bowiem orzec, ktoś kto stwierdził już, że za dany czyn należy komuś postawić zarzut?  Takie rozwiązanie nie może być przyjęte jako zgodne z ustawą, a więc być może dlatego w rozwiązaniach innych związków sportowych już nie ma tego typu modelu. 

Proponowane zapisy są również niespójne w zakresie określania kompetencji poszczególnych organów i ich wyboru. Zgodnie z projektowanym § 32 ust. 1 pkt. 9 uchwalanie regulaminu dyscyplinarnego należy do wyłącznej kompetencji walnego zjazdu delegatów. Zgodnie zaś z treścią art. 45b ust. 1 i 3 ustawy o sporcie – odpowiedzialność dyscyplinarna w ramach polskiego związku jeździeckiego realizowana jest na zasadach określonych w regulaminie dyscyplinarnym, a regulamin ten określa w szczególności podmioty podlegające odpowiedzialności dyscyplinarnej, czyny zagrożone odpowiedzialnością dyscyplinarną, rodzaje kar dyscyplinarnych, organy dyscyplinarne i ich kompetencje oraz tryb postępowania dyscyplinarnego. Tym samym określenie podmiotów podlegających odpowiedzialności oraz organów dyscyplinarnych w proponowanym § 47 jest sprzeczne z treścią ustawy. Niespójność występuje również w zakresie określenia w § 32 ust. 1 pkt. 5, że Rzecznika Dyscyplinarnego powołuje Walny Zjazd Delegatów, podczas gdy § 46 ust. 7 przewiduje powoływanie jego zastępców przez samego rzecznika (o zgrozo, podlegających w zakresie orzekania wytycznym rzecznika). Ustawodawca nie na darmo zdecydował, aby wszystkie kwestie dyscyplinarne były regulowane w regulaminie dyscyplinarnym – specjalnym dokumencie poświęconym tym zagadnieniom. Takie rozwiązanie ma uniemożliwić „przemycanie” złych rozwiązań chociażby w statutach, gdzie kwestie dyscyplinarne mają znaczenie jedynie poboczne w debacie nad ostateczną wersją. Wybór Rzecznika przez Walny Zjazd i jednoczesne dopuszczenie wyboru zastępców przez samego rzecznika, podczas gdy uprawnienia w zakresie prowadzenia postępowań są takie same, jest nie do przyjęcia. Podobnie, jak kwestia tego, aby zastępca rzecznika podlegał jakimkolwiek wytycznym w zakresie orzekania. Tego rodzaju postępowania są z góry skazane na uchylenie, co prowadzić będzie do daleko idącej nieefektywności postępowań i eskalacji kosztów. Skoro sami ustalamy, że rzecznika wybierać będzie Walny Zjazd, to dlaczego odbieramy sobie możliwość powoływania  jego 4 zastępców, skoro de facto będą oni robić to samo, co rzecznik? Takie rozwiązania nigdzie nie funkcjonują oraz budzą wątpliwość, w kwestii podstawowego prawa zagwarantowanego ustawą – prawa do obrony.

Pozytywnie należy ocenić uregulowanie kwestii ewentualnego odwoływania organów dyscyplinarnych w czasie trwania ich kadencji, zwłaszcza na kanwie obecnej sytuacji postawienia wniosku o odwołanie urzędującego rzecznika. Co do zasady bowiem kadencyjność tychże organów zapewnia ich niezależność, a także jest konieczna dla zachowania obiektywizmu prowadzonych postępowań (co jak się okazuje nie zawsze jest w polskim związku jeździeckim respektowane). Statutowe dookreślenie „wyjątkowych” przypadków odwołania organów dyscyplinarnych w czasie kadencji z pewnością jest potrzebne i konieczne, ponieważ wobec braku tego rodzaju uregulowań statutowych, na chwilę obecną  możliwość skutecznego odwołania organów dyscyplinarnych należy uznać za wątpliwą.

Podsumowując, z aprobatą należy przyjąć przygotowanie jakichkolwiek zmian w zakresie postępowania dyscyplinarnego, jako że dwuletni okres na dostosowanie statutów do ustawy o sporcie minął kilka lat temu. Niestety pozostaje jednak wrażenie, że proponowane zmiany nie są do końca przemyślane i przepracowane, tak aby mogły spowodować, iż prowadzone postępowania dyscyplinarne będą skuteczne. Wydaje się więc zasadnym rozważenie odłożenia zmian w tym zakresie na późniejszy termin i ich wcześniejsze lepsze przygotowanie.

Z jeździeckim pozdrowieniem,

r.pr. Łukasz Walter

Arbiter Sądu Arbitrażowego

przy Polskim Komitecie Olimpijskim

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *